Postęp intelektualny
Doszliśmy do takiej chwili w historii, kiedy postarzałe religie chwieją się, a zbliża się wiosna filozoficzna i społeczna. Postęp materialny i intelektualny domaga się pestępu moralnego. Cały świat natchnień budzi się w głębinach dusz, poszukuje swej formy, by wyłonić się do życia. Uczucie i rozum, dwie wielkie siły niezatracalne jak sam duch ludzki, którego są przymiotami, siły dotąd wrogie sobie, mącące harmonię społeczeństwa swoją spornością, zdążają nareszcie do porozumienia. Religia powinna wyzbyć się charakteru dogmatycznego i kapłańskiego, aby stać się naukową; nauka uwolni się z więzów materialnych, by prześwietlić się promieniem Boskim. Zjawia się nowa nauka z dążeniami idealistycznymi, a metodą pozytywną i doświadczalną, opierająca się o niezbite fakty. Na jej gruncie pojednają się na pozór sprzeczne i wrogie systemy filozoficzne, naturalizm i spirytualizm. Jako potężna synteza ogarnie ona i połączy wszystkie rozliczne poglądy na świat i życie. Będzie to wskrzeszenie znanej w przeszłości doktryny tajemnej, ale w doskonalszej formie i dostępnej już dla wszystkich, nadejście religii przyrodzonej, czystej i prostej. Religia zamieni się w czyn, w gorące pragnienie dobra; całopaleniem będzie ofiara z naszych namiętności, doskonalenie ducha ludzkiego.Taka będzie religia najwyższa, powszechna, jasna, w łonie której jak rzeki w oceanie zatoną wszystkie religie przemijające, sprzeczne, siejące nieraz niezgodę w ludzkości.